 fot. rallyart.pl
Powiązane linki:
Wyniki II rundy KJS-Rallycross < Klasyfikacja po II rundzie KJS-RC <
|
| Ale się działo!! - II runda KJS-Rallycross | 11.05.2009, 18:02
Sobotnie treningi właściwie popsuły parę szayowozow, odbudowa trwała do późnych godzin nocnych. Niektórzy się nieodbudowani, a szkoda. Ciekawa usterka w wózkach 2 zawodników zabrakło otworów w odmie i wywalało olej osłonami popychaczy no i jednego skończyło się zdjęciem głowicy. Rano gdy kierowcy spojrzeli na tor oniemieli – na głównej prostej zobaczyli szykanę z 3 zapór – szok. Krótkie wyjaśnienie ze im lepszy kierowca tym mu mniej przeszkadza, a słabsi są i tak przerażeni.
Czasówka i jej wyniki bez sensacji tak jak miało być. Wesołości na pełnych trybunach (podkreślam pełnych) dawało widzom pięciu młodych kierowców, którzy swą karierę sportową zaczynali w sobotę właściwie ucząc się w ogóle jeździć.
Do boju po BK i czasówce stanęło 20 zawodników. Pierwsze finały i pasjonująca walka 16 letnich chłopców znających sztukę kierowania samochodem od 40- do 24 godzin. Pierwsze poślizgi pierwsze wbite paznokcie w bariery przez rodziców. Na brawa zasługuje Patryk Krotosz Mikołajewski(26) który wygrał 2 biegi finałowe, a dopiero uległ w trzecim biegu. Na tych zawodach nikt tego nie pokonał z debiutantów i młodych zawodników. Sukces miał podwójny bo od razu dostał od ojca nowy prawdziwy sportowy kombinezon kierowcy. Hura i brawo dla młodych szczególnie gratuluje kierowcom z Wilga Racing Team, którzy zwyciężyli w nieoficjalnej klasyfikacji drużynowej. W pozostałych finałach bardzo ładnie pojechał Rafał Chrzanowski jadący z silnikiem z podstawowa przeróbką myślę nawet ze może ledwo 29-30 KM, uplasował się zaraz za szalonymi szybkimi silnikami na pewno przewyższającymi 30 KM. Mariusz Rechnio na szczęście nie wymienił łącznika lecz go trochę zmodyfikował no i parę miejsc do przodu. Bartek Byrski (1) uporał się z wózkiem i wrócił do czołówki, może pomógł mu sobotni koziołek wywinięty wprost pod trybuną główną. Ciekawie zapowiada się walka jadących ramie w ramie Radosławem Woźniakiem(25) i Michałem Gadomskim(19). Wielki Finał A rozgrywał się pomiędzy Jackiem Chojnackim jr.(3) a Pawłem Hojdemem(8) ale wejście w ostatni wiraż okazał się spektakularny . Chojnacki wszedł po wewnętrznej gdyż Hojdem zostawił mu tyle miejsca ze konkurent wykorzystał szerokość pralki i wszedł. Jednak doszło do niewielkiej kolizji i pojazdy szczepiły się po kilkunastu metrach rozpoczął się szalony 20 metrowy wyścig do mety. Sędziowie na linii mety stwierdzili zwycięstwo Chojnackiego(3) za nimi metę osiągnął Piotr Gajkoś(5). Pojazdy umilkły w parku zamkniętym a 3 pierwszych poproszono o przedstawienie pojazdów do kontroli technicznej.
Zdemontowano układy zasilania i dokonano pomiaru prawidłowości skrzyni biegów (ilość zębów w skrzyniach czyli przełożeń i czy samochody nieposiadają blokady przekładni głównej tzw. szpery). No cóż 2:1 dla komisji technicznej, układy dolotowe silników jak myślę ze nie zostały zmierzone przez kierowców, być może zużycie lub naprawy spowodowały odstępstwo o kilka dziesiątych mm to jednak nie mieściły się w normie. Moralnie te odstępstwa prawdopodobnie nie miały wpływu na prace silników ale regulamin to regulamin a 28 mm to nie 27,6 . jeszcze jedna nauczka wynikła z wczorajszych zawodów trzeba znać regulamin. Zawodnik który zajął 2 miejsce był innego zdania ale tego nie zgłosił w regulaminowym czasie, po ogłoszeniu wyników prowizoryczny ogłaszanych właśnie po to aby takie sprawy wyjaśnić. Może na szczęście zawodnik który wygrał został nieklasyfikowany (odstępstwa techniczne) i kolega późno protestujący i tak wygrał 2 rundę.
Kochani wynik idzie w świat i nikt za tydzień tego nie będzie pamiętał, każdy zajmie się walka na 3 rundzie, no może jakiś właściwie postronny starszy siwy pan, któremu za to wszystko się oberwało, ale cóż jak się coś rozkręciło trzeba teraz ponosić tego konsekwencje. I to na tyle.
SZAYA
| |