 fot/ davesmeets.nl
|
| Tomasz Nowak i Łukasz Zoll po Buxtehude | 07.10.2008, 21:54
W kończącej tegoroczny sezon rundzie Rallycrossowych Mistrzostw
Europy na torze w niemieckim Buxtehude wystartowało dwóch
Polaków. W finale A RX-Cup na najniższym stopniu podium znalazł się
Łukasz Zoll. Z kolei Tomasz Nowak zwyciężył w finale C dywizji 1A i
ostatecznie zajął dziewiąte miejsce.
Łukasz Zoll po udanych występach w CEZ oraz dziewiątej rundzie MERC na domowym
torze w Słomczynie zdecydował się wystartować w finale Mistrzostw Europy w Buxtehude.
Warto wspomnieć, że na liście zgłoszeń RX-Cup znalazło się dziesięciu zawodników. W
sobotę odbyły się treningi wolne oraz pierwsza sesja kwalifikacyjna. Zawodnik
Automobilklubu Rzemieślnik zajął tu trzecie miejsce ustępując jedynie zwycięzcy
słomczyńskiej rundy- Perowi Niklasowi Loov oraz Ole Habjorgowi, który powrócił do
startów po wypadku w Szwecji.
W niedziele popsuła się pogoda. Cały dzień padał deszcz a szutrowe łączniki toru namokły
czego efektem było gęste błoto. Sam asfalt był także ślizgi. Z zaistniałej sytuacji cieszył
się Łukasz Zoll, ponieważ wyrównały się szanse wszystkich zawodników. Polak dwukrotnie
zwyciężył w biegach kwalifikacyjnych czego efektem było pole position w finale A.
- w finale zostałem na starcie. Pole position okazało się bardzo ślizge, brudne. Na
pierwszym zakręcie doszło do kontaktu z Viktorem Muzikem. Przez co złapałem „kapcia” i
z rozwaloną felgą jechałem końcową część wyścigu. Później nawiązałem kilkakrotnie walkę
z Ole Habjorgem co dało ostatecznie trzecie miejsce. Ogólnie start w Buxtehude zaliczam
do udanych. Teraz chwila odpoczynku i chce postawić kropkę nad „i” w finałowej rundzie
Mistrzostw Polski w Toruniu. -powiedział Zoll
Drugim reprezentantem Polski był Tomasz Nowak, który rywalizował z trzydziestka
zawodników w dywizji 1A. Kierowca Skody Fabii notował kolejno piętnaste, czternaste i
dwunaste miejsce w wyścigach kwalifikacyjnych co dało ostatecznie ostatnie pole startowe
w finale C.
– Ściganie się po rozmokłym torze rallycrossowym jest naprawdę trudne, głównie z
powodu słabej widoczności. Wycieraczki nie dają rady oczyszczać szyby na bieżąco. Stojąc
na starcie do finału C na ostatnim polu startowym nie miałem więc zbyt dużych szans na
lepszą pozycję. Gdy mrugnęły światła startowe moi konkurenci chyba jednak przesadzili z
gazem jak na tak śliską nawierzchnię - ja ruszyłem nieco spokojniej i dzięki temu w
pierwszym zakręcie zameldowałem się na 1. pozycji. Prowadzenie udało mi się utrzymać
przez całe 6 okrążeń i w ten sposób awansowałem do finału B gdzie byłem trzeci –
powiedział Nowak
Rallycrossowe Mistrzostwa Europy 2008 przeszły do historii. Najwyżej
sklasyfikowanym Polakiem został Łukasz Zoll, który w RX-CUP zajął siódme
miejsce.
/inf.prasowa/
| |