 fot. tannerfoust.com
Powiązane linki:
zobacz zdjęcia z RC w USA <
|
| Amerykanie odkrywają Rallycross | 31.08.2010, 21:43
Za nami pierwsze prawdziwe zawody Rallycross w Ameryce. Impreza odbyła się pod nazwą 2010 RallyCar Rallycross Championship, a zasady były niemal identyczne jak w dobrze nam znanych Mistrzostwach Europy, czyli treningi, trzy kwalifikacje i finały. W zawodach udział wzięło 20 zawodników podzielonych na dwie klasy według napędów czyli AWD i 2WD.
Nazwiska uczestników bardziej są znane tym co grali w grę Dirt2 niż fanom europejskiego Rallycross. Jedynie Tanner Foust kilkakrotnie wystartował na starym kontynencie co zaowocowało zwycięstwem w Ameryce.
Taka forma wyścigów bardzo spodobała się kibicom i sponsorom w Stanach. Amerykanie lubują się w torowych imprezach gdzie wszystko jest w zasięgu wzroku o czym świadczy popularność serii Nascar. Właśnie z tego powodu w USA popularności nie zdobyły rajdy w klasycznej formie, a sami zawodnicy znani są bardziej z popisowych klipów w internecie niż z wyniku sportowego. Rallycross trafia idealnie w gusta publiczności. Być może jesteśmy o krok bliżej do globalnej rozgrywki w RC.
Cykl w USA składa się z trzech rund. Ciekawostką jest, że na pozostałych dwóch eliminacjach w październiku i listopadzie swoją obecność zapowiadają kierowcy z Europy. Pierwszy, który zgłosił chęć udziału to aktualny lider klasyfikacji dywizji 1 Sverre Isachsen. Widać więc, że wiązane są duże nadzieje z narodzinami RC w USA.
Na zawodach pojawił się również polski akcent. W klasie AWD za kierownicą Mitsubishi Lancera wystartował Arkadiusz Gruszka. Startował on wcześniej jako pilot Andrzeja Mancina w zawodach X-Games. W pierwszej rundzie Amerykańskiego Rallycrossu finiszował na siódmej pozycji.
| |