 fot. rallyart.pl
Powiązane linki:
Zobacz wyniki zawodów <
|
| Wypowiedzi zawodników po II rundzie PPRC | 20.07.2009, 13:59
Piotr Kempa: Jak większość kierowców zawody w Toruniu potraktowałem treningowo. Wyluzowana atmosfera bardzo odpowiada mojemu charakterowi, pytanie tylko czy w takich warunkach , można ten sport zacząć przywracać do dawnej świetności. Puchar Polski to dobry pomysł w teorii, jak widać w praktyce się nie sprawdza. Miejmy nadzieję że wspólne zaangażowanie organizatorów i zawodników pozwoli przyciągać w przyszłych sezonach coraz większą ilość kibiców, a co za tym idzie sponsorów. Myślę że warto o to powalczyć bo ściganie się po trzech w klasie może być dość frustrujące.
Piotr Kempa c.d: Tor w Toruniu daje dużo frajdy, szkoda że w niektórych miejscach nawierzchnia szutrowa jest tak słabo przygotowana. Ale jak zwykle suma summarum dochodzę do wniosku że rallycross jest boski!!!
Paweł Trzepiota: Kolejna runda Pucharu Polski Rallycross zakończyła się dla mnie bardzo dobrze. Pierwszy raz w tej klasie udało się stanąć na podium i to od razu na najwyższym stopniu. Szkoda tylko, że frekwencja zawodników była tak niska. Po pierwszym biegu kwalifikacyjnym w którym popełniłem błąd po którym mocno uderzyłem w bok samochodu Konrada Kacprzaka nic nie zapowiadało sukcesu.
Niestety nie ukończyłem tej kwalifikacji. Dzięki wspaniałej pracy moich mechaników oraz uprzejmości innych ekip udało się naprawić samochód i kontynuować zawody za co jestem im bardzo wdzięczny. Podziękować chciałem również Politechnice Warszawskiej, która po raz kolejny udzieliła mi dużego wsparcia przed tymi zawodami.
Jacek Konasiuk: PPRC dla zawodników nie startujących w zagranicznych rundach to na pewno dobry pomysł, a dla tych którzy startują i tu i tu to możliwość dodatkowego treningu i dobrej zabawy. Ostatnia eliminacja - w Toruniu, zaskoczyła nas bardzo pozytywnie, pierwszy raz miałem okazję jeździć na tym torze i bardzo mi się to spodobało! Tor na którym tylnonapędowym autem praktycznie cały czas można się niesamowicie bawić! na pewno będę chciał tam wracać!
Szkoda tylko, że było nas tak mało, więc połączenie klas było koniecznością. Na koniec dziękuję wszystkim dzięki którym mój start w ogóle doszedł do skutku. Organizatorom za za bardzo fajne zawody, super atmosferę oraz bardzo dużo wyrozumiałości dla spóźnialskich:-) Raz jeszcze gratuluję zwycięzcom i dziękuję wszystkim zawodnikom za walkę.
Krzysztof Skorupski: Zawody w Toruniu traktowałem bardziej jako testy silnika który reanimowaliśmy po zawodach w Mariapocs. Niestety okazało się, że silnik nie pracuje już tak dobrze. Udało mi się wygrać czasówkę choć silnik co chwila się przegrzewał...
Po starcie w pierwszym biegu kwalifikacyjnym zauważyłem przewagę macową moich przeciwników. Po pierwszym prawym doszło do jakiegoś zamieszania i zacząłem się obracać. Udało mi się jeszcze dogonić rywali i ostatecznie wygrać ten bieg choć w następnych biegach pojawiły się dodatkowe problemy techniczne związane z czujnikiem położenia wału. Usterki tej nie udało nam się całkowicie wyeliminować na finał dlatego tez nie udało mi się powalczyć z kolegami.
Dobrze że te usterki wyszły teraz i samochód będzie gotowy w 100% na Litwę. Myślę że pomysł rozgrywania Pucharu Polski RC jest całkiem fajny, szczególnie dla zawodników których nie stać na wyjazdy zagraniczne lecz myślę że pomysł ten pojawił się trochę za późno, a w kalendarzu przydałoby się więcej rund.
Karolina Salamon: Toruński tor jest najbardziej technicznym spośród obiektów, na których do tej pory jeździłam. Dzięki przekazanym przez Mielonego i Kocura analizom czwarte podejście do Dwóch Lewych było pełne odwagi, która po kilku sekundach została odebrana mi przez bandę. Zapewniam jednak, że na niej nie pozostała. Uszkodzenia Seia były na tyle poważne, że nie mogłam kontynuować zawodów. Jednakże nie ma tego złego...:) Z każdych błędów wyciągane są wnioski, będące najlepszą lekcją. I tu dziękuję Kocurowi :)
| |