Aktualności

Rekordowy początek nowego sezonu

Jeszcze nie zgasły światła, a emocje już sięgają zenitu

Zawodnicy nie przejechali w tym roku jeszcze ani jednego kilometra podczas zawodów, a już można mówić o rekordzie w Oponeo Mistrzostwach Polski Rallycross. Start w otwierającej sezon rundzie zapowiedziało aż 111 kierowców. Tak duża frekwencja jest jednak tylko jedną z części wysokooktanowego widowiska, które kibice zgromadzeni na Autodromie Słomczyn będą mogli podziwiać w dniach 6 – 7 kwietnia.

Pierwsi zawodnicy ustawią się na linii startu już w sobotę 6 kwietnia o godzinie 9:15, kiedy to rozpoczną się przejazdy treningowe. Po szybkim sprawdzeniu toru i rozprostowaniu kości oraz zawieszenia po zimowej przerwie, kierowcy przystąpią do biegów kwalifikacyjnych. W sobotę zaplanowano ich trzy, kolejno o 10:45, 12:50 i 15:30. Niedziela to dokończenie kwalifikacji, które wyłonią półfinalistów. Zmagania o wejście do czołowej szóstki wystartują o 12:45, natomiast najlepsi z najlepszych w każdej z kategorii zaczną ustawiać się na starcie o godzinie 15:00.

Jeszcze więcej ścigania

W tym roku kibice będą oglądać nieco zmieniony format weekendu. Każda z klas pojemnościowych grupy SuperNational (do 1600 cm3, 2000 cm3 i powyżej 2000 cm3) będzie miała własne półfinały oraz finały. Czy to oznacza, że nie zobaczymy już monstrualnych BMW walczących z małymi i zwrotnymi Citroenami? Nic bardziej mylnego! W grupie SuperNational jako całość nadal będą rozgrywane zarówno biegi półfinałowe jak i finałowe, więc w tym sezonie kibice i zawodnicy będą mieli więcej ścigania!

18 SuperCarsów!

Dłużej będzie można cieszyć oczy także zmaganiami popularnych „SuperCarsów”, ponieważ w ramach tej grupy została utworzona klasa Light. Jej przedsmak mogliśmy poczuć już podczas zeszłorocznego finału w Toruniu. Celem powołania nowej kategorii jest umożliwienie zawodnikom stosunkowo taniego ścigania w mocnym czteronapędowym samochodzie. Z tego powodu w tej klasie wszystkie auta muszą mieć 33 milimetrową zwężkę przed turbosprężarką, a także nie mogą mieć sekwencyjnej skrzyni biegów. Docelowo spodziewano się głównie startu kierowców w Subaru Imprezach i Mitsubishi Lancerach, czyli samochodach wywodzących się z rajdowej grupy N. Lista zgłoszeń na pierwszą rundę w Słomczynie pokazała jednak, że zawodnicy będą korzystać także z innych maszyn – Subaru Legacy, czy też Forda Fiesty Proto.

fot. Michał Ścigniejew

Mocne nazwiska w kolejce

O liście zgłoszeń do pierwszej rundy już pisaliśmy, ale warto przypomnieć, że znalazło się na niej aż 111 nazwisk! 18 zawodników zadeklarowało start w grupie SuperCars (z czego 12 w klasie Light), 23 w grupie SuperNational, 27 w RWD Cup i 43 (!) w Seicento Cup. To rekord frekwencji w trzyletniej historii rozgrywania Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross, a wiemy, że to nie ostatnie słowo ze strony naszych kierowców. W kolejnych rundach na torze powinniśmy zobaczyć także Grzegorz Dudę, znanego z programów w TVN Turbo oraz licznych sukcesów w wyścigach górskich. Kierowca z Ryglic przygotowuje Hyundaia i20 i będzie startował w SuperCars. Co więcej, wraz ze sobą zabierze on swojego syna Karola, który wskoczy do Citroena C2 i powalczy w grupie SuperNational.

Mistrzowskie powroty i zmiany

Zanim jednak to się stanie trzeba wspomnieć, że zawodnicy szykujący się do walki w Słomczynie zdecydowanie nie obijali się podczas zimy. Robert Mazurkiewicz wraca do regularnych startów i poprowadzi Renault Clio Williams w hipnotyzującym żółto-czarnym malowaniu. Jednym z jego rywali będzie Łukasz Zoll, mistrz tej grupy z sezonu 2017, przesiadający się z BMW do Audi. Zaraz, zaraz… Audi i SuperNational? W grupie, w której dopuszczone są auta z napędem na jedną oś? Jak najbardziej! Choć marka spod znaku czterech pierścieni kojarzy się z legendarnym napędem quattro, to Łukasz zbudował być może jedyne na świecie Audi A1, które moc silnika przenosi na tylne koła. Nie wiemy jak na tą wiadomość zareagują ortodoksyjni fani marki, jednak kibice rallycrossu powinni zacierać ręce, bo Zoll testował już nową maszynę i jest nią zachwycony.

Także w grupie SuperCars na pewno nie będzie można narzekać na nudę. Oprócz standardowej obsady, czyli Tomka Kuchara, Marcina Gagackiego i Darka Topolewskiego zobaczymy także kilku nowych kierowców. Jednym z nich jest mistrz Polski w rallycrossie z sezonu 2007 Marcin Wicik. Dawny czempion wraca po kilkuletniej przerwie i od razu zaczyna z wysokiego C – będzie startował 600-konnym Fordem Focusem RX. Zęby na dobre wyniki ostrzy sobie także Maciek Cywiński, który po sezonie w kapryśnej Skodzie przesiada się do Citroena C4. Dokładnie tym egzemplarzem Kuchar zdobył mistrzostwo przed dwoma laty, więc wiadomo, że maszyna jest szybka. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że Maciek wyciśnie z niej siódme poty i będzie się bił o najwyższe lokaty. Ponadto w SuperCars zobaczymy także Citroena DS3 w rękach Janisa Vegerisa. Łotysz wystartuje Oponeo MPRC dzięki zmianie przepisów, które teraz pozwalają zdobywać punkty, a także walczyć o mistrzostwo, zawodnikom zza granicy. On zresztą nie jest jedynym, który postanowił na starty w naszym rodzimym cyklu, ponieważ czterech jego rodaków powalczy w grupie SuperNational.

O powodach, dla których każda minuta w Słomczynie będzie pełna adrenaliny i napięcia można by pisać i pisać, jednak wtedy przeczytanie tego tekstu zajęło by zbyt dużo czasu. A tego nie zostało już zbyt wiele. Pakujcie torby i widzimy się na torze, aby wspólnie śledzić i przeżywać te wszystkie emocje!

Do najbliższego wydarzenia zostało:

27/28 July 2019

5. runda - Vilkyciai, Litwa (MPRC i LASF) Vilkyciai Rallycross

Czytaj więcej