Aktualności

Terminator w Seicento

Łukasz Grzybowski zdominował sezon w SC Cup

Przed rozpoczęciem sezonu 2018 większość stawiała na zeszłorocznego mistrza – Łukasza Grzybowskiego. Większość miała też rację, gdyż kierowca Seicento z numerem 301 był w wybornej formie i zdobył maksymalną możliwą liczbę punktów. Choć liczby mogą sugerować inaczej, to jednak Grzybowski nie miał łatwego życia, a podczas każdej z rund musiał odpierać ataki… m.in. debiutantów, którzy bardzo szybko odnaleźli się w nowej dla siebie dyscyplinie. 

Komplecik mistrza 

Już pierwsza runda w Słomczynie pokazała, że emocji w SC Cup nie zabraknie, gdyż do zawodów zgłosiło się aż 24 zawodników. Każdy głodny jazdy po zimowej przerwie i każdy spragniony sukcesów. Parafrazując jednak słynne powiedzenie Henry’ego Forda – wygrać mógł każdy, pod warunkiem, że nazywa się Grzybowski. Zeszłoroczny mistrz nie pozostawił złudzeń rywalom i pewnie wygrał każdy z biegów, od kwalifikacji aż po finał, dzięki czemu z kompletem punktów sięgnął po pierwsze miejsce. Drugi był Łukasz Żakowski, dwie sekundy przed debiutującym w rallycrossie Mariuszem Nowocieniem, któremu w dodatku udało się wygrać swój półfinał.

Nikt nie spodziewał się dzieciaka z wyścigów

Początek roku był prognostykiem tego, co będzie działo się w kolejnych rundach… no prawie był, po podczas drugiej imprezy sezonu do stawki dołączył zaledwie 15-letni Szymon Jabłoński. W Toruniu wszystko było jeszcze po staremu, choć nowy narybek, z przeszłością w kartingu i pucharze KIA Picanto, po ostrej walce z pozostałymi zawodnikami wbił się na drugie miejsce finiszując przed Karolem Dombrowickim. Ten rezultat udało mu się powtórzyć w Słomczynie – Jabłoński dzięki równej jeździe ponownie był drugi w kwalifikacjach. Młodzik nie odpuszczał dzięki czemu w półfinale jako pierwszy minął linię mety, a w finale znów stanął w szranki do ostrej walki z Grzybowskim. Mistrz, co prawda nie dał się ograć, jednak Szynom na metę wjechał drugi wyprzedzając tym razem Nowocienia.

Ciekawie zrobiło się na Litwie, gdzie zawodnicy klasy Seicento Cup ścigali się po raz pierwszy w historii Mistrzostw Polski Rallycross. Tor Vilkyciai był nowy dla wszystkich, a niemający doświadczenia Jabłoński znacznie zredukował stratę. Podczas każdego z trzech biegów kwalifikacyjnych Szymon był drugi, a wszystkie zwycięstwa na tym etapie rywalizacji oczywiście padły łupem Grzybowskiego. Różnice nie był jednak duże, więc w finale młokos był w stanie utrzymać tempo lidera klasyfikacji i kilkukrotnie „całować” jego tylny zderzak. Łukasz ostatecznie zdołał się obronić i odnieść czwarte z rzędu zwycięstwo, ale na mecie dwóch pierwszych zawodników dzieliło zaledwie pół sekundy. Trzeci ponownie był Nowocień, który również szybko nabierał rallycrossowego doświadczenia.

Przełamanie 

Każda dominacja jednak ma swój kres, a drugi wyścig w Toruniu zakończył rządy Łukasza Grzybowskiego. Kierowca Fiata Seicento z numerem 301 najpierw minimalnie przegrał pierwszą kwalifikację z Szymonem Jabłońskim i Piotrem Budzyńskim (wszyscy zmieścili się w 0,2 sekundy!), ale trzy kolejne już „tradycyjnie” padły jego łupem. Niestety dla lidera nie miała to być jedynie drobna rysa na honorze. Już w półfinale baczni obserwatorzy mogli zauważyć pierwsze oznaki poważnych problemów u Grzybowskiego. Tuż po wygraniu półfinału A dominator zatrzymał się na poboczu, a jego samochód na stanowisko serwisowe dotarł już na lawecie. Diagnoza nie była zbyt optymistyczna – awaria silnika. Mechanicy zdążyli odpalić samochód przed finałem, jednak na niewiele się to zdało, gdyż Grzybowski nie miał szans na walkę i z ostatniego miejsca musiał się patrzeć jak poczynają sobie jego rywale, którzy w trakcie niedyspozycji mistrza jak lwy walczyli o pierwsze w sezonie zwycięstwo. Najlepszy ostatecznie okazał się Jabłoński, który po równej jeździe przejął prowadzenie, gdy Budzyński zjechał na Joker Lapa na ostatnim okrążeniu.

Dominator kontratakuje!

W klasyfikacji końcowej Oponeo MPRC najsłabsza runda jest odliczana, więc niepowodzenie z Torunia nie miało dla Grzybowskiego większego znaczenia. Rywale zobaczyli jednak, że dominatora można pokonać i ostrzyli sobie zęby na kolejne zwycięstwo Początkowo wszystko szło zgodnie z ich planem, gdyż dwa pierwsze biegi kwalifikacyjne padły łupem Nowocienia oraz Jabłońskiego, jednak w niedzielę lider wrócił do swojej dawnej formy. Dwa kolejne zwycięstwa dały mu komplet punktów w kwalifikacjach, a dalej było już z górki. Półfinał łatwo padł łupem kierowcy z numerem 301 i choć w finale z Jabłońskim znów było na centymetry, to jednak skończyło się tylko na strachu. A Grzybowski odniósł piąte zwycięstwo w sezonie, które zapewniło mu mistrzostwo Polski w klasie SC Cup na jedną rundę przed końcem sezonu.

Ukoronowany już Grzybowski podczas finału w Toruniu realizował dobrze znany i swój ulubiony scenariusz – znikał za pierwszym zakrętem i tyle go widziano. Tak przynajmniej było podczas kwalifikacji i półfinałów, które pewnie padły jego łupem i po raz kolejny zapewniły mu komplet punktów. Sprawa się miała jednak zupełnie inaczej w trakcie ostatniego wyścigu sezonu, gdyż Jabłoński próbował pokazać, że wrześniowa wygrana nie była przypadkiem. Młokos dwoił się i troił dając kibicom wspaniałe widowisko, jednak mistrz dał popis swojej jazdy także w ostatnim biegu i zakończył sezon kolejnym zwycięstwem. Niewiele mniej emocji było za ich plecami, zwłaszcza że losy trzeciej lokaty rozstrzygali między sobą Piotr Budzyński i Mariusz Nowocień. Zadecydowały problemy tego drugiego w pierwszym zakręcie – Nowocień już na początku wyścigu spadł na piąte miejsce, którego nie udało mu się poprawić. Budzyński był trzeci, co dało mu taką samą lokatę w klasyfikacji rocznej – rozstrzygniętą zaledwie dwoma punktami!

Oponeo MPRC 2018 – punktacja po siedmiu rundach

SC Cup

 ZawodnikIIIIIIIVVVIVIIRAZEM
1.Łukasz Grzybowski (mistrz Polski 2018)30303024233030174 (197)
2.Szymon Jabłoński (wicemistrz Polski 2018)-232620262620141
3.Piotr Budzyński (II wicemistrz Polski 2018)172217-262223127
4.Mariusz Nowocień19192218212222125 (143)
5.Karol Dombrowicki20231-12111885
6.Piotr Piętak171111-1016873
7.Piotr Ostrowski51210-13161167
8.Paweł Hurko0100158131662
9.Kamil Stachowiak140181571-55
10.Michał Kos1530-210342
11.Łukasz Żakowski2409-08-41
12.Maciej Starski17--174-29
13.Marek Polit - 0 141200026
14.Marcel Kruszyński0421070023
15.Michał Wrzosek000-0111021
16.Mikołaj Graszek--0231520
17.Robert Gajewski010-38416
18.Maciej Sadowski1104-00015
19.Bartek Smolarek1020-0-012
20.Dariusz Przybytniak303-40010
21.Paweł Wojciechowski70---209
22.Marek Prędkiewicz--0-0808
23. Grzegorz Sułko000-0022
24. Maksym Guranowski-00-1001
25.Roksana Noniewicz000-00-0

Niesklasyfikowani

Marcin Lisicki-1514----29
Łukasz Kulesza-130----13
Karol Kołpak-6----713
Hubert Broniarek--12----12
Jakub Wyszyński------1111
Adam Szpakowski--8---18
Grzegorz Frymus40----04
Marek Słowik2-0--0-2
Krzysztof Witkowski0-0----0
Wojciech Gąska----0000
Mateusz Kurkowski--0-0-0
Jacek Chojnacki--0--0-0
Jan Borawski-----0-0
Tomasz Bogacz-----000
Agnieszka Ekert------00

Do najbliższego wydarzenia zostało: