Aktualności

Z Lancera do Seicento

Zdobywca RPP w OPONEO MPRC

Migracja zawodników z rajdów do rallycrossu to nie tylko klasa SuperCars i zdobywcy tytułów, którzy chcą walczyć o kolejną koronę innej dyscyplinie. Magnetyzm zażartej walki koło w koło i kompaktowy format weekendu przyciągają wszystkich, zwłaszcza tych, którzy zostali zmuszeni do odwieszenia kasku na kołek. Jednym z takich zawodników jest Mariusz Nowocień, który kończy swoją przerwę w startach i w nadchodzącym sezonie OPONEO MPRC zobaczymy go za kierownicą Fiata Seicento.

Wielu zawodników, których meandry kariery poprowadziły do przerwania startów, twierdzi, że z braku adrenaliny nie można się wyleczyć. Nie inaczej jest z Mariuszem, który po sezonie 2013 zakończył rywalizację w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Teraz zobaczymy go w rallycrossie, gdzie będzie próbował powrócić do emocji związanych z jazdą na limicie. – Głód rywalizacji w końcu okazał się zbyt silny, przez co wracam do aktywnego udziału w sporcie motorowym. Teraz odnoszę nawet wrażenie, że zbyt długo zwlekałem z powrotem. Postawiłem na rallycross ze względu na harmonogram zawodów, które rozgrywają się tylko w weekend. W przypadku rajdów na jedną rundę trzeba poświęcić prawie cały tydzień, a ja nie mogę sobie pozwolić na tak długie odrywanie się od swojego biznesu. W pierwszym sezonie celem jest poznanie nowej dyscypliny i sprawdzenie czy walka koło w koło jest dla mnie. Dlatego też postawiłem na Fiata Seicento i bardzo niskie koszty– zdradził zawodnik z Radomia.

Mariusz Nowocień (fot. Maciej Niechwiadowicz)

Mariusz na rajdowych oesach rywalizował za kierownicą Mitsubishi Lancera Evo X, w którym, wraz z Bartłomiejem Jakubowskim, sięgnął po trzecie miejsce w klasyfikacji grupy N w 2013 roku. Powrót do walki w małym Seicento może więc dziwić, jednak Nowocień uważa, że to bardzo dobra opcja na naukę nowej dyscypliny. – Nigdy nie jeździłem w tłumie, więc przed swoim pierwszym startem w rallycrossie trochę się tego obawiam. Sprawdzałem już samochód podczas treningu na torze w Słomczynie, więc znam konfiguracje tego obiektu, ale walka koło w koło pozostaje dla mnie niewiadomą. Przyznam szczerze, że nie wiem, czy Seicento zaspokoi mój głód jazdy, jednak tak jak wspominałem, to jedynie początek i jeśli rallycross mi się spodoba, to postaram się o przesiadkę do mocniejszego auta w kolejnym sezonie –dodaje Mariusz.

Warto również nadmienić, że przerwa w startach nie oznaczała, że Nowocień przez ten czas nie siadał za kierownicą wyczynowej maszyny. Kierowca mający na koncie także zdobycie Rajdowego Pucharu Polski w sezonie 2011, trenował wyczynowym gokartem, więc jazda po torze nie jest mu obca. – Musiałem dość nagle zakończyć swoje starty w rajdach z powodu kłopotów z budżetem. Nie chciałbym, aby to zabrzmiało jak obwinianie mojego sponsora, bo po prostu oni nie mogli mnie dłużej wspierać z powodu własnych problemów. Odwieszając kask na kołek postanowiłem, że zajmę się rozwijaniem swojego biznesu, jednak cały czas miałem kontakt ze sportem. Kupiłem wyczynowego gokarta i jeździłem na różnego rodzaju treningi, aby wciąż robić to co kocham oraz czuć adrenalinę i zapach benzyny. Nigdy jednak nie startowałem w żadnym wyścigu, więc sezon 2018 będzie dla mnie pełen nowości– podsumował Nowocień.

Do najbliższego wydarzenia zostało:

13/14 October 2018

7. runda - Motopark Toruń (MPRC i LASF) OPONEO MotoparkTor Toruń

Czytaj więcej